Po prostu obejrzyj.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zimowy Zjazd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zimowy Zjazd. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 grudnia 2014
poniedziałek, 3 lutego 2014
Ferie, przygody
Hej ho!
Trochę mnie nie było. Najpierw studniówka, teraz są już ferie. Weny aż takiej do pisania nie mam, ale chcę dać znać, że żyję i że mój blog wtedy także. xD
Wróciłam z Zimowego Zjazdu. Błogosławieństwem było dla mnie to, że tata mnie tam zawiózł. Pod same drzwi szkoły, w której ZZ się odbywa. Przepłynęłam się promem, pieniędzy mi starczyło na jedzenie i powrót do domu, z głodu nie umarłam, a głupi kawał jaki mi ktoś zrobił podczas ZZ, że schował coś tak ważnego dla mnie jak buty (bez zimowych butów nie ma co myśleć, żeby nawet wyjść ze szkoły na zakupy, nie ma zakupów, nie ma prowiantu, potrzebnych leków itp. Skutek? Jest się głodnym itd.) ostatecznie obrócił się ku dobremu, bo ochrona przy sprzątaniu szkoły buty znalazła i koleżanka ma mi je za tydzień przekazać. Wróciłam pociągiem, w butach siostry. Przed odjazdem pociągu mogłam coś zjeść, na spokojnie. Fast food, ale zawsze jedzonko.
(Tak w ogóle jaki przypał- jeść w KFC żarcie przyniesione sobie z McDonnald'a xD)
W pociągu ciasno, ale udało mi się siedzieć (bo to TLK było) i nawet zaczęli drukować numer miejsc, które się zajmuje, a dla mnie to nowość. Nie udało mi się siedzieć z siostrą i koleżankami, bo miałam odległy dość numer siedzenia. Mój przedział- wypełniony. Każde miejsce oprócz mojego zajęte. Siedziałam obok dziwnego pana. Miał jakieś tiki, czerwony na twarzy, ciągle mówił coś do siebie pod nosem albo co gorsza nie pod nosem. Dłużyła mu się droga, bo co chwila pytał się kiedy dojedzie do Olsztyna Głównego. Wysiadłam troszkę szybciej, żeby pójść do wyjścia, bo już nie mogłam usiedzieć z takim oryginałem.
Po powrocie do domu, rozpakowaniu rzeczy zaczęła mi nawet działać ładowarka, która była trochę zepsuta i nie pokazywała, że telefon jest do tegoż ładowania podłączony.
Podsumowując, dziwny, ale też ciekawy czas. Mimo wszystko polecam jechać na Zimowy Zjazd.
Swoją drogą, tęskniłam za koleżanką, której tam nie było...
Ale cóż, jak głosi hasło tegorocznej konferencji (gdzie był między innymi John Abraham Godson)
#idzienowe
;) 3majcie się
Trochę mnie nie było. Najpierw studniówka, teraz są już ferie. Weny aż takiej do pisania nie mam, ale chcę dać znać, że żyję i że mój blog wtedy także. xD
Wróciłam z Zimowego Zjazdu. Błogosławieństwem było dla mnie to, że tata mnie tam zawiózł. Pod same drzwi szkoły, w której ZZ się odbywa. Przepłynęłam się promem, pieniędzy mi starczyło na jedzenie i powrót do domu, z głodu nie umarłam, a głupi kawał jaki mi ktoś zrobił podczas ZZ, że schował coś tak ważnego dla mnie jak buty (bez zimowych butów nie ma co myśleć, żeby nawet wyjść ze szkoły na zakupy, nie ma zakupów, nie ma prowiantu, potrzebnych leków itp. Skutek? Jest się głodnym itd.) ostatecznie obrócił się ku dobremu, bo ochrona przy sprzątaniu szkoły buty znalazła i koleżanka ma mi je za tydzień przekazać. Wróciłam pociągiem, w butach siostry. Przed odjazdem pociągu mogłam coś zjeść, na spokojnie. Fast food, ale zawsze jedzonko.
(Tak w ogóle jaki przypał- jeść w KFC żarcie przyniesione sobie z McDonnald'a xD)
W pociągu ciasno, ale udało mi się siedzieć (bo to TLK było) i nawet zaczęli drukować numer miejsc, które się zajmuje, a dla mnie to nowość. Nie udało mi się siedzieć z siostrą i koleżankami, bo miałam odległy dość numer siedzenia. Mój przedział- wypełniony. Każde miejsce oprócz mojego zajęte. Siedziałam obok dziwnego pana. Miał jakieś tiki, czerwony na twarzy, ciągle mówił coś do siebie pod nosem albo co gorsza nie pod nosem. Dłużyła mu się droga, bo co chwila pytał się kiedy dojedzie do Olsztyna Głównego. Wysiadłam troszkę szybciej, żeby pójść do wyjścia, bo już nie mogłam usiedzieć z takim oryginałem.
Po powrocie do domu, rozpakowaniu rzeczy zaczęła mi nawet działać ładowarka, która była trochę zepsuta i nie pokazywała, że telefon jest do tegoż ładowania podłączony.
Podsumowując, dziwny, ale też ciekawy czas. Mimo wszystko polecam jechać na Zimowy Zjazd.
Swoją drogą, tęskniłam za koleżanką, której tam nie było...
Ale cóż, jak głosi hasło tegorocznej konferencji (gdzie był między innymi John Abraham Godson)
#idzienowe
;) 3majcie się
Dziane
じゃね
niedziela, 17 lutego 2013
Hej wam!
Właśnie wróciłam z Zimowego Zjazdu!!!
Niesamowity czas. Pozwólcie, że zilustruję wam jak mniej więcej wyglądało to na hali głównej.
Właśnie wróciłam z Zimowego Zjazdu!!!
Niesamowity czas. Pozwólcie, że zilustruję wam jak mniej więcej wyglądało to na hali głównej.
Było około 1000 ludzi z całej Polski i nie tylko- młodzieży chrześcijańskiej, których Panem jest Jezus Chrystus i nie tylko, a były też takie, które w trakcie trwania tej konferencji oddały swoje życie Chrystusowi.
Może niedługo będą z ZZ filmiki na youtubie.
Były ciekawe warsztaty, codzienne społeczności na hali głównej, świetni mówcy, super roomy (na ZZ są takie pokoje [room- pokój] np. Spa room, Player room, Prayer room, Lansroom itd.). Na prawdę dobry czas. Mało jadłam i spałam, dużo tańczyłam dla Boga, modliłam się, czytałam Biblię, byłam na koncercie Mate.o, przesiadywałam w Lansroomie itd.
Duuużo się działo! Bóg działał, dostałam Słowo do mojego życia, do sytuacji, w której się znajduję- Słowo pociechy, przebaczenia i nauki. Bóg zabrał ode też mnie dolegliwości mojego ciała (bo pewnego dnia, po śniadaniu zaczęłam się słabo czuć, pomodliłam się i przeszło jak ręką odjął).
Więc jeśli czytasz mojego bloga i zastanawiasz się: czy warto jechać? Odpowiadam: WARTO!!
Możesz zobaczyć, że chrześcijaństwo nie jest nudne- to nie są wyklepane modlitwy i leżenie krzyżem, ale żywa relacja z żywym Bogiem, który zna cię lepiej niż myślisz. On za ciebie umarł! Zapłacił wielką cenę za to, żebyś mógł być wolny od grzechu i wieść nieprzeciętne życie z Nim- wcale nie będzie łatwo, ale nigdy nie było, prawda? Zyskasz na tym wiele więcej niż myślisz.
Możesz obczaić >>tę stronę<< w poszukiwaniu informacji o Bogu, możesz wejść też na stronę Zimowego Zjazdu- link załączyłam na początku posta- żeby dowiedzieć się więcej o tej konferencji.
A ja póki co padam z nóg- więcej informacji itd. później ;*
DZIANE!
じゃね
środa, 13 lutego 2013
Pakowanie i Psycho-pass
Hej wam!
Muszę się zaczynać pakować. Jutro wyjeżdżam na Zimowy Zjazd do Gdańska! ^^
Tak więc nie będzie mnie do niedzieli. Trzymajcie się! Jak wrócę to zamierzam napisać opis anime, za które się zabrałam "Psycho-pass". Bardzo brutalne- jest dużo krwi, mordów, dużo też golizny i zwłok. Trochę to nie w moim stylu- mnie miłośniczce słitaśnych shoujo i nawet zniosłabym te zwłoki i tych wszystkich psycholi- ale ta golizna? Starczy! (poza klatą Ko- bohatera, dla którego warto ten tytuł obejrzeć- nie toleruję innego negliżu). Ostrzegam- wszystkich tych, którzy zamierzają się za tytuł zabrać- ograniczenie wiekowe to minimum 16+
Muszę się zaczynać pakować. Jutro wyjeżdżam na Zimowy Zjazd do Gdańska! ^^
Tak więc nie będzie mnie do niedzieli. Trzymajcie się! Jak wrócę to zamierzam napisać opis anime, za które się zabrałam "Psycho-pass". Bardzo brutalne- jest dużo krwi, mordów, dużo też golizny i zwłok. Trochę to nie w moim stylu- mnie miłośniczce słitaśnych shoujo i nawet zniosłabym te zwłoki i tych wszystkich psycholi- ale ta golizna? Starczy! (poza klatą Ko- bohatera, dla którego warto ten tytuł obejrzeć- nie toleruję innego negliżu). Ostrzegam- wszystkich tych, którzy zamierzają się za tytuł zabrać- ograniczenie wiekowe to minimum 16+
Wiem, że mam specyficzny gust, ale... ;P
No to w takim razie komu w drogę temu czas! Pakowanie pora zacząć! Kit, że się pewnie nie będzie chciała domknąć walizka, albo co- zawsze można przecież na niej usiąść, prawda?
Haha
DZIANE!
じゃねśroda, 2 stycznia 2013
Nowy Rok, stary nieogar.
Yo!W Sylwestra byłam u siostry. Razem poszłyśmy spotkać się z jej znajomymi z kościoła. Było dużo dobrego żarełka i picia. Modliliśmy się, śpiewaliśmy, tańczyliśmy, graliśmy, rozmawialiśmy. Tak się dobrze bawiliśmy, że nawet nie zauważyliśmy, że już północ. Wyszliśmy oglądać fajerwerki. Każdemu inaczej chodził zegarek, więc się chyba okazało, że już po odliczaniu, ale dla beki po 2 razy odliczaliśmy wstecz od 10-ciu. Fajerwerki szły non stop przez 15 minut. Siedzieliśmy do prawie 6.00. Wtedy się zaczęliśmy zbierać. Gdyby nie to, że tańczyliśmy, co mnie pobudziło, to zasnęłabym na miejscu, a tak jakoś dałam radę, bo miła koleżanka nas podwiozła pod sam blok *.*
I super ^^
No i jeszcze się umyłyśmy, przebrałyśmy i mogłyśmy paść spać. Żałuję, że musiałam iść dziś do szkoły, bo wtedy mogłabym u siostry zostać dłużej i pospać też dłużej, a tak to o 11.30 musiałam wstać, żeby się zacząć ogarniać, bo musiałam na pociąg zdążyć.
Na autobus zdążyłam, na pociąg też, nawet na właściwej stacji wysiadłam (chociaż prawie, a bym wysiadła za wcześnie- wychyliłam tylko głowę i patrzę: "Ups, to nie tutaj, jedziem dalej" xD).
Mam nadzieję, że Nowy Rok będzie lepszy niż poprzedni, bo poprzedni był naprawdę ciężki.
Czemu stary nieogar w tytule? A bo temu, że nadal jestem zniechęcona, nie chce mi się nic robić i ogólnie forever niewyspana. Mam jutro klasówkę, a raczej poprawę, z matmy, ale nie wiem czy poprawiać. Z matmą sobie radzę, ale klasówka była denna i mi nie poszła i mi teraz 4 wychodzi, a wychodziło mi 5... Ale nie mam motywacji, żeby się starać to poprawiać. Będę musiała przemyśleć czy to poprawiać...
Także ogólnie: życzę wam wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
A sobie życzę bardziej ogarniać i dokonywać słusznych decyzji, zgodnych z wolą Bożą. Chciałabym, zawsze stawiać Boga na pierwszym miejscu.
O! I w końcu! Przyszło mi potwierdzenie rejestracji na ZZ! Jupi! Myślałam, że się nie doczekam!
Także to tyle na dziś ;)
DZIANE!
じゃね
piątek, 30 listopada 2012
Tak wyszło...
Napisałam sprawdzian chyba dobrze, nawet nie dała takich wysp jak Bahamy itp.
Ale teraz jestem chora, wróciłam wcześniej do domu, leżę w wyrku. Moja wychowawczyni mnie zwolniła.
Będę wypoczywać, a wy się trzymajcie cieplutko i posłuchajcie TGD, świetna piosenka, kojarzy mi się z ZZ.
Ale teraz jestem chora, wróciłam wcześniej do domu, leżę w wyrku. Moja wychowawczyni mnie zwolniła.
Będę wypoczywać, a wy się trzymajcie cieplutko i posłuchajcie TGD, świetna piosenka, kojarzy mi się z ZZ.
DZIANE
じゃね
PS.
środa, 3 października 2012
Jeśli nie wiesz co to za Zjazd to powiem ci tyle:
"Zimowy Zjazd jest konferencją dla młodzieży chrześcijańskiej, połączeniem rekolekcji z koncertami praise & worship oraz dobrą zabawą. Skierowana jest głównie do młodzieży w wieku gimnazjalnym, licealnym oraz studenckim z całej Polski.
Zimowy Zjazd jest organizowany już od 1997 roku przez gdański zbór Kościoła Zielonoświątkowego. Zapraszamy wszystkich, którzy:
- lubią dobrą muzykę
- chcą kreatywnie spędzić ferie
- lubią dobrą zabawę w ciekawym towarzystwie
- potrzebują zachęty
- poszukują Boga
- chcą odświeżyć swoją relację z Bogiem
- poszukują głębszych przeżyć duchowych "
"Zimowy Zjazd jest konferencją dla młodzieży chrześcijańskiej, połączeniem rekolekcji z koncertami praise & worship oraz dobrą zabawą. Skierowana jest głównie do młodzieży w wieku gimnazjalnym, licealnym oraz studenckim z całej Polski.
Zimowy Zjazd jest organizowany już od 1997 roku przez gdański zbór Kościoła Zielonoświątkowego. Zapraszamy wszystkich, którzy:
- lubią dobrą muzykę
- chcą kreatywnie spędzić ferie
- lubią dobrą zabawę w ciekawym towarzystwie
- potrzebują zachęty
- poszukują Boga
- chcą odświeżyć swoją relację z Bogiem
- poszukują głębszych przeżyć duchowych "
Byłam już na ZZ 2 razy i mogę zaświadczyć, że jest super! Patrząc na popularność jaką cieszy się mój ostatni wpis pomyślałam, że warto by wspomnieć, że takich ludzi jak ja jest więcej i przyjeżdżają z całej Polski (w zeszłym roku było około 500 osób). Prawda, że Zjazd dopiero w lutym 2013, ale ja już się nie mogę doczekać. Jest jedno takie miejsce na ZZ, w którym każdy musi być chociaż raz, panuje tam tak głupawkowa atmosfera, której nie zapomina się do końca życia. Zamieszczam filmik, gdzie nawet się pojawiam na parę sekund, ale się nie zdradzę gdzie się w nim znajduję xD
Zachęcam do pojechania do Gdańska, nie zmarnujesz tego czasu!
A tymczasem DZIANA! ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




