Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lipca 2016

O ludziach i Bogu

 Dlaczego...
Niektórzy ludzie wtrącają się w twoje życie, biorąc cię totalnie z zaskoczenia?
A przy tym sugerują ci rzeczy, które wcale nie są prawdą dla twojego życia? ...Nie ma jak pranie jakichś brudów z przed lat. Umm...I jak wspomniałam- nieprawdziwych.
Mój przekaz podprogowy:
Przeszłość jest przeszłością, przebaczenie przebaczeniem, a damage to co innego. Poza tym- nie mam zamiaru wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. W ŻYCIU.
 Chwała Bogu, że mam wolność, że on mnie kocha i ma dla mnie więcej niż potrafię sobie wyobrazić.
Niemożliwe jest w Nim możliwe. Będzie tylko lepiej. Poza tym- moje marzenia się spełniają. Mam z jedno czy dwa, które w tym roku można odhaczyć :) To Bóg spełnia marzenia i serio- zaskakuje mnie. No niby wiem, że dla Niego jestem oczywista w swoich wyborach, myślach itp., ale On nie przestaje mnie zaskakiwać. Miłość życia :D
I będę się bujać w rhythm of that gospel music! :D
~Our God
Is an awesome God he reigns
From heaven above
With wisdom,power and love
Our God
Is an awesome God he reigns
From heaven above
With wisdom,power and love
Our God is an awesome God~

sobota, 8 grudnia 2012

Och, jak cudownie, że są ludzie, na których można liczyć! -.-"

 Cześć wam.
Byłam dziś z rana na pobieraniu krwi. Jestem ciekawa co mi tam z wyników wyjdzie.
Miałam dzisiaj, a raczej wczoraj różne plany na ten dzień, ale nic z tego nie wyszło. Wcale mnie to nie cieszy.
Chciałam jechać do siostry, ale stwierdziłam, że to za dużo stresu, bo jechałabym pierwszy raz tam dokąd ona mieszka, a ja nie cierpię nowych sytuacji oraz otwierania drzwi w pociągach >.< One się tak zacinają i jak wysiadasz na mało uczęszczanych przystankach to masz problem... Fajnie by było jakby był taki przycisk co je otwiera jak w autobusach ^^"
 No to zrezygnowałam z tych planów, ale pomyślałam sobie: "No tak, skoro nie jadę, to powinnam chociaż nadrobić jakoś te zaległości co mam." i myślałam, że moja przyjaciółka na profilu matematyczno-fizycznym pomoże mi ogarnąć całki. Nie było mnie w szkole kiedy je moja klasa zaczęła robić.
A tu? Du...Lipa, znaczy się: lipa! Okazało się, że po pierwsze dziś nie miała dla mnie czasu, a po drugie nie miała całków. =.=
No dobra! Nie miała całków, ale chociaż mam podręcznik, może tam będzie coś napisane, ale najpierw muszę wytrzasnąć skądś lekcje. Co było zadane muszę wiedzieć.
No i znowu lipa!
Ludzie z mojej klasy: cudowni, sympatyczni i empatyczni! =.=
Pytam się jednej koleżanki. Napisała mi tylko, że jest w poniedziałek klasówka z matmy i z biologi O_O
Super!! -.- Poza tym powiedziała, że nic z matmy nie było zadane.
To napisałam na fejsie, na stronie mojej klasy. Nic. Sprawdzam po raz kolejny... NIC.
Piszę do innej koleżanki. Ta mi napisała chociaż, że z matmy JEDNAK coś było i że coś tam z wosu...
Zawsze coś. Po dłuuuższym czasie jeszcze z kolei inna koleżanka napisała w końcu na fejsie, że tak, są 2 klasówki i że na jakichś dwóch lekcjach robili coś tam na kartkach.
Ach! Jakie rzetelne informacje =.=
Chociaż dzięki Bogu, że jedna mi chociaż jakoś przyzwoicie odpisała.
Nie wiem jak wy, ja też się wkurzam jeśli ktoś w piątek popołudniu pisze na facebook'u z pytaniem co zadane, ale od teraz taka osoba, która wyskoczy z takim pytaniem może zostać również zwyzywana przez innych na tym portalu ^^"
To nie byłam ja, ale ta moja znajoma co mi mało rzetelne informacje podała, ale zastanawiam się, czy wy też macie z czymś takim do czynienia?
 I takim oto sposobem odrobiłam lekcje z matmy. Z całków (całek?). Sama. Bez niczyjego wyjaśnienia z czym to się je. Popatrzyłam tylko do podręcznika. Nie bardzo łapię o co w tym wszystkim chodzi, ale chociaż zadania nie były trudne.
I teraz mam  zły humor przez to wszystko. Nic a nic mi się uczyć nie chce. Zależy mi na biologii, ale- genetyka... Cudny dział -.-
W zeszłym roku mieliśmy mniej obszerne klasówki, ale za to trudniejsze i wolałam taki układ. Mniej informacji, trudniej, ale łatwiej się nauczyć.
Ech... Mam dosyć. Nie mam sił. Muszę ochłonąć...


DZIANE!
じゃね